2007-10-17 13:31:07 >> zgasło...Zgasło… Zostało zalane resztkami łez, które trzymałem na samym dnie. W mym sercu jeszcze cos się tliło… dziś zimnym spojrzeniem i twoim słowem dziękuję wszystko się skończyło. A teraz płyną łzy, bo tylko to mi zostało. Ja się nie skarze na ten los, bo sam go sobie zgotowałem. Zawsze mówiłem ze nie doceniam tego, co mam. Tak dawno nie słuchałem tej piosenki. Ona przypomina mi zły czas, czas, który chciałem zapomnieć. Chwile, które nie chciałem by nawet wróg mógł przeżyć. By nawet najgorsza osoba, która nienawidzę bądź potępiam nie miała takich wspomnień a tu los rządzi się innymi prawami. A teraz tworze skałę. Podobno skała jest odporna na wszystko. Na wszystko, czyli na dobre i na złe chwile. Może tak będzie lepiej. A jutro wszystko wróci do normy. Zakupy, życie bieganina… wieczór. A skała pozostanie we mnie i już będzie. Bo tak lepiej. Już boje się być inny, bo za każdym razem mówiąc sobie „Jutro będzie lepiej” nie można tak kłamać. Mimo ze mówią ze jak będzie się tak kłamać to potem człowiek w to uwierzy i będzie traktował to jako prawdę. Ale ja już nie umiem tak wmawiać sobie, bo to nie ma sensu. Nie mogę tak żyć ciągle w kłamstwie w takim układzie ja i ja w marzeniach. Nie umiem być ponad, nie umiem być jak każdy chce… Nie umiem być w cieniu kogoś takiego. Nie chce. Nie umiem czy nie chce. Nie chce być w Twoim cieniu. Nie chce tak żyć wiec, aby to zmienić należy cos drobnic w tym kierunku zrobić. Nie chce po raz kolejny, spojrzec się w lustro i mieć pogardę w oczach do osoby, która patrzy się na ciebie. Chyba już czas dojrzeć i powiedzieć sobie ze czas… już czas… I każdy pójdzie w swa stronę i będzie żyć. Może czas zacząć żyć a nie być w cieniu drugiej osoby.. Nie umiem zawsze być na dostawkę. Nie chce być ten drugi, to tło, co przyjechało. Nie mam ochoty być, by być. skomentuj (1) |
|
|||||||